Cud urodzenia w "Northern Serengeti"

Cud urodzenia w „Northern Serengeti”

Svyatoslav Gorbunov
"Opcja Trójcy – Nauka" №10 (254), 22 maja 2018

Svyatoslav Gorbunov

Kazachstan Niekończący się, na horyzoncie step. Na tych ziemiach znajduje się jedno z najbardziej niezwykłych zwierząt północnej Eurazji – antylopa saiga. Los tego gatunku jest tak dramatyczny jak cała historia XX wieku. Wiele razy był dosłownie na skraju wyginięcia, a jednak przeżył, odrodził się.

Ostatnio jedna z największych populacji saigi poniosła klęskę. Pisaliśmy o tym [1, 2]. Ale co teraz? Werbując wsparcie naszych kazachskich przyjaciół, idziemy na step – podczas wizyty w dzikim świecie saig.

Teraz jest początek maja. Ten czas jest szczególny dla stepu. Tysiące saigon zebrało się, by wyprodukować potomstwo. Okoto saigat jest jednym z najlepszych okresów do badania stanu populacji. W tym czasie dorośli nie oddalają się od młodych, a przez resztę roku trzymanie się stepowej antylopy nie jest łatwym zadaniem. W związku z tym co roku pojawiają się grupy naukowców z różnych krajów i organizacji.

… Już drugiego dnia nasze samochody poruszają się po zniszczonych drogach, kierując się na zachód z Astany przez prawie cały północny Kazachstan do Uralska.Międzynarodowy zespół obejmuje specjalistów z Kazachstanu, Rosji, Niemiec i Anglii.

Po drodze rozmawiam z Albertem Salemgarejewem, jednym z najbardziej doświadczonych ekspertów w dziedzinie studiowania, nagrywania i znakowania dzikich zwierząt kopytnych:

– Czy liczba ludności bardzo ucierpiała, a następnie w 2015 roku?

– W populacji Betpakdala zmarło około 200 tysięcy zwierząt. W rzeczywistości zmniejszyła się ona 10 razy.

– Jak myślisz, co zostanie przywrócone?

"Tak sądzę." To zajmuje tylko czas. W poprzednich i poprzednich latach odnotowano już wzrost liczby. Jest więc powód do optymizmu.

– Dlaczego zdecydowałeś się teraz udać na zachód?

– Oprócz Betpakdalinskaya na terytorium Kazachstanu istnieją również inne populacje – Ustyurt i Ural. Idź do ostatniego i nagłówka. Również oni muszą podążać za nimi. Ważne jest, aby pracować we wszystkich miejscach, aby mieć pojęcie o ogólnym obrazie.

– I jest prognoza, że ​​zobaczymy, cóż, kiedy dojdziemy do tego miejsca?

– Teraz populacja Uralu jest największa w Kazachstanie (i na świecie. S.G.). Na miejscu czekamy na inspektora Ohotzooprom, znaleźli już miejsca dla koncentracji saiga i założyli swój obóz. Trzymaj się blisko.

– O której godzinie zwykle wychodzi owijanie? Nie spóźnij się?

– Nie powinno.Najdawniej kobiety zaczynają rodzić dzieci pod koniec kwietnia, ale szczyt owieczki zwykle spada w dniach 12-14 maja. Więc wchodzimy w to.

Wreszcie, w nocy trzeciego dnia, docieramy do miejsca, w którym rozbijamy obóz. Teraz odwiedzamy. Zwiedzanie Saigi.

Następnego dnia zaczynamy działać. Najpierw musisz ustalić dokładną lokalizację grup sabatów i zapisać dane w nawigatorze GPS. Albert mówi, że co roku starają się pracować w grupie o największej liczbie. Tym razem grupa, której potrzebujemy, około 20 tysięcy osób, znajduje się 14 km od obozu. Każdego dnia będziesz musiał jeździć tą krótką (według lokalnych standardów, odległość mniejszą niż 50 km nie jest drogie). W pobliżu znajdują się co najmniej trzy duże grupy saig, a potem wydaje się, że jest ich więcej. Dowiedzenie szczegółów zajmuje jeden dzień. Teraz wszystko jest gotowe. Rozpoczyna się proces księgowania. Idziemy wzdłuż transektów (pasów rachunkowych) przez trzyosobowe: prezenter z nawigatorem i jedna osoba z każdej strony. Wszyscy patrzą na 5 m na prawo i na lewo. Łączna szerokość pasma rozliczeniowego wynosi zatem 30 m.

Małe grupki dorosłych saig pojawiają się tu i tam na horyzoncie, poruszając się z wielką prędkością.Tam gdzieś muszą być młode. Przez pierwsze cztery godziny życia nowo narodzone cielę saiga nieruchome w trawie, ale gdy tylko wysycha, podnosi się na nogi. Trzeciego dnia już chodził po stepie. Dlatego możesz pracować tylko z bardzo małymi zwierzętami, które czają się, czekając na zbliżanie się matki, karmiąc w pobliżu. Jednak nie jest trudno je wyszukać.

Wszystkie saigi, które trafiają do nas w paśmie liczącym, przechodzą standardowe procedury pomiarowe: długość ciała, waga, determinacja płci. Ustalili ich liczbę w miocie: jeden lub bliźniacy.

Pół godziny po rozpoczęciu ruchu znajduję moje pierwsze cielę. Oto jest. Kucnął na ziemi. Sandy, o nieproporcjonalnie długich nogach i zadziwiająco dużych i wyrazistych oczach. Prawdziwy symbol piękna dzikiego świata.

Aby dziecko zachowywało się spokojnie podczas wszystkich manipulacji, ważne jest, aby najpierw zakryć oczy dłońmi – wtedy nie jest tak przerażony. Tak też. Jak tylko wszystkie podstawowe procedury zostaną zakończone (staramy się zrobić wszystko szybko), znacznik identyfikacyjny z numerem jest wkładany do ucha w uchu – to pozwoli ci poznać jego historię w przyszłości.

Zdarza się, że przy dużej gęstości cieląt saiga dziennie grupa trzech osób przechodzi tylko jeden transekt o długości około 8 km, znajdując i mierząc do 180 zwierząt.

Pod koniec wszystkich prac związanych z owczarkami, uzyskane dane ekstrapoluje się za pomocą specjalnej techniki, która ostatecznie daje badaczom pomysł zwiększenia wielkości populacji w tym roku.

Dla saigi nie było to takie straszne, zamykają oczy

W pierwszym dniu pracy, 10 maja, dwie z naszych grup księgowych pracowały razem z 59 szylingami (29 w jednej i 30 w drugiej grupie), po pokonaniu około 20 km. Kilka syabów uciekło, skacząc do oczu (lub nawet dosłownie spod nóg) z miejsc. Nic – nie będzie. Nadal czeka nas wiele dni. Ogólnie rzecz biorąc, nieźle. Jest jednak jasne, że szczyt owieczki jeszcze nie nadszedł.

Jednak główne wrażenie pozostaje oczywiście nie z suchych liczb, ale z cudu komunikacji ze światem dzikim. Jaka szkoda, że ​​czas na długo zaplanowaną "wycieczkę" został wydany bardzo mało …

Staram się nie marnować ani minuty i zebrać więcej informacji z pierwszych ust. Rozpoczynam rozmowę z inspektorem państwowym ochrony środowiska z Ohotzooprom:

– Wiele przypadków kłusownictwa? Mocno się dostałeś?

– W sumie mieliśmy 44 przypadki zarejestrowane w zeszłym roku, aw ciągu czterech miesięcy od chwili obecnej są już 23. Teraz wysyłają róg saiga w postaci proszku. Próbujemy przechowywać zdarzenia bezpieczeństwa.Tu, podczas przypływu, zdarza się, że przepuszczamy 360 km dziennie z inspekcją. W tych miejscach jagnięta są już dziesiątym rokiem. Miejsce jest znane. Ale wzrost liczby ludności jest zauważalny. Ogólnie rzecz biorąc, praca jest trudna, nie możesz dołączyć inspektora do każdej grupy saig …

Wszystko to oczywiście budzi niepokój, ponieważ kłusownictwo jest jednym z głównych czynników zniknięcia saigi.

Podsumowując, udajemy się w podróż z inspektorami na terenie. Tysiące saigas otaczają samochód, od czasu do czasu przechodząc przez jezdnię. Wszystko to jest bardzo podobne do tego, co widziałem w Afryce. Nic dziwnego, że te miejsca nazywane są także "Northern Serengeti" (po nazwie słynnego parku narodowego w Tanzanii).

Niestety, czas ucieka … Czas iść do domu. Żegnam się z nowymi przyjaciółmi i wracam na zachód, przez Wołgograd do Moskwy. Ze mną pozostaje najcenniejszy podarunek – wspomnienia dzikiego stepu.

Autor zdjęć

Dziękujemy Kazachskiemu Stowarzyszeniu Ochrony Różnorodności Biologicznej (ASBK) i osobiście A. Koshkinowi, A. Salemgarejewowi i Sz. Zutera za ciepłe przyjęcie, pomoc i niezapomnianą okazję dotknięcia dzikiego świata.

Literatura:
1. Zuter S., Salemgareyev A., Gorbunov S. Tragedia na stepach Kazachstanu.Masowa śmierć saiga: przyczyny i perspektywy // TrV-Science nr 185 z 11 sierpnia 2015.
2. Gorbunov S. Masowa śmierć sagi w 2015 roku: znalazłeś wskazówkę? // TrV-Science nr 246 z 30 stycznia 2018 r.


Like this post? Please share to your friends:

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: